Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 stycznia 2012

Nauka cante jondo zaczyna się na dobre!

Nie ma to jak praca z kimś! Nareszcie znalazłem osobę, z którą mogę naprawdę pracować nad cante jondo - skupiać się przede wszystkim na wyrazie tego, co się śpiewa. O takim nauczycielu zawsze marzyłem, i nigdy go nie miałem (we flamenco, w każdym razie). Teraz znalazłem nauczycielkę i uczennicę w jednej osobie. Jeszcze się waham, czy ujawniać Jej imię. W każdym razie, możemy sobie wiele dać, będąc na wzajem lustrami dla swojego śpiewu. I mnie jeszcze daleko do mistrzostwa, i Ona niewiele jeszcze wie o cante, ale nie szkodzi. Każde z nas słyszy i czuje. Mamy też okazję posłuchać najlepszych i poczuć intuicyjnie, o co chodzi, dlaczego ich przekaz jest jondo. I szukać tego u drugiej osoby, a z jej pomocą - u siebie.
Ja wiem, nad techniką, compasem, emisją itp. muszę nadal pracować. Ale to, o co chodzi - to, po co się śpiewa - jest poza techniką. El cante jest drogą, i tą drogą raźniej idzie się w (dobrym) towarzystwie.

wtorek, 30 sierpnia 2011

Sopatowiec 2011


Z tegorocznego obozu w Sopatowcu jakoś zachowałem niewiele wyraźnych wspomnień. Może dopadła mnie jakaś poobozowa amnezja, może moje energie są gdzie indziej... Czekałem nań jak na Święta i chyba oczekiwania trochę przerosły rzeczywistość. Nie, żeby było źle: atmosfera przyjazna, Magda Navarrete - jak zwykle pracowita i zaangażowana w potrójnej roli nauczycielki tańca i śpiewu oraz kaowca, podnoszącego naszą flamencową świadomość za pomocą pouczających a nawet porywających video (m.in. o dynastii Farruquito, Estrelli Morente oraz obszerne fragmenty trzech filmów Saury).

niedziela, 12 września 2010

Sopatowiec, sierpień 2010


Warsztaty flamenco Magdy Navarrete w Sopatowcu (Beskid Sądecki, na szlaku na Prehybę) odbywają się już od kilku lat, ale ja dopiero w tym roku się dowiedziałem (poznawszy Magdę). Nie są tanie (pobyt w ośrodku zen we Francji kosztuje mniej), ale postanowiłem raz się przekonać, czy warto, i stwierdziłem: ten wysiłek finansowy się opłaca! (nie dla wszystkich zresztą taki znowu wielki wysiłek). Takiej atmosfery ze świecą szukać!!! Magda jest niespożyta - trudno uwierzyć, że ktoś może w ciągu dnia prowadzić cztery tury warsztatów tańca plus warsztat śpiewu, ale widziałem na własne oczy, i jeszcze część z Was, dziewczyny, w tym wszystkim brało udział od rana do wieczora.