Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maria carrasco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maria carrasco. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 grudnia 2014

ZNOWU CANTE


Wczoraj wróciłem do domu. Przed snem długo raczyłem się muzyką z YouTube. Naszło mnie znów bardzo na flamenco – acz muzyka węgierska też nadal mnie bierze. Pilar Bogado i MaríaCarrasco – jak one śpiewają! Ale starzy mistrzowie też, np. Chato de la Isla. I El Chocolate.

W melizmatach i wibratach cante jondo jest coś takiego, że otwierają we mnie „piekła i raje” - docierają do tych zakamarków, które przy innych rodzajach muzyki pozostają na głucho uśpione jak Śpiąca Królewna. Jak mógłbym odejść od muzyki tak wyzwalającej, budzącej?

piątek, 9 kwietnia 2010

Milonga del abuelo

Najbardziej wzruszający utwór w wykonaniu Maríi Carrasco - "Milonga dla dziadka", opowiada o losie człowieka, który ma życie za sobą i najbliższe osoby odchodzą albo dają mu do zrozumienia, że jest już niepotrzebny.

piątek, 2 kwietnia 2010

Saeta

Dziś - jako że Wielki Piątek - saeta (dosł. 'strzała') - pieśń pasyjna a palo seco (bez akompaniamentu), śpiewana w trakcie monumentalnych procesji Wielkiego Tygodnia (Semana Santa). Tematem jest męka Jezusa lub cierpienie Maryi.